Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oficerowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oficerowie. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2015

Jak, komu i dlaczego donosiłem na Milicję Obywatelską

Niedawno, gdzieś w internecie, przeczytałem pełen pogardy wpis, w którym były milicjant w ostrych słowach atakuje oficerów SB, przedstawiając ich jako skończonych łotrów i szubrawców. Na tak niskie mniemanie w jego oczach zasłużyliśmy tym, że donosiliśmy na milicjantów.

Dyskretna Reklama

Koniec Dyskretnej Reklamy

Starałem się mu wytłumaczyć (bez większej nadziei na znalezienie u niego zrozumienia), że na tym właśnie polegała nasza praca. By wyłapywać wszelkie nieprawidłowości i donosić o nich komu trzeba. Stali czytelnicy pamiętają historię o tym, jak donosiliśmy I Sekretarzowi PZPR na skorumpowanego członka PZPR, albo jak ja donosiłem na swoich kolegów, którzy pytali się mnie o sprawy niebędące w ich obszarze zainteresowania. 

Milicjantowi przypomniałem również, że tak to się już działało w całej historii świata. Nawet przytoczyłem mu anegdotę o aferze gospodarczej w starożytnym Egipcie, gdzie grupa kapłanów przywłaszczała sobie majątek świątynny. Przestępstwo to wykraczało daleko poza nasze pojęcie defraudacji. Było to równocześnie przestępstwo pospolite (kradzież), urzędnicze (przekroczenie uprawnień) i religijne (kradzież dóbr należących do bogów) i było uważane za jedną z najcięższych zbrodni. A wiemy o tej aferze, bo zachował się... protokół śledztwa.

piątek, 12 grudnia 2014

Służba Bezpieczeństwa i tajność. Post 2 z 3.

W Służbie Bezpieczeństwa tajność obowiązywała przede wszystkim oficerów SB. Uzyskiwano ją umiejętnie łącząc właściwy system obiegu dokumentów z paranoiczną podejrzliwością.

Dyskretna Reklama

Koniec Dyskretnej Reklamy

Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Siedzimy sobie z kolegą, gawędzimy i nagle on się mnie pyta: "A słyszałem, że pracujesz nad sprawą Związku Nastolatków Bojowych (ZNB). I jak ci idzie?". Kolega nie zajmował się ZNB, pytał się z czystej ciekawości. W SB jednak "czysta ciekawość" nie była tolerowana.