O mnie

Kim byłem?
Oficerem Wydziału III Służby Bezpieczeństwa Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Tarczą i mieczem Władzy Ludowej.

Co robiłem?
Normalnie. Najczęściej nakłaniałem do lojalności wobec Władzy Ludowej poprzez zdradę kolegów. Werbowałem agentów (czyli Tajnych Współpracowników: "TW"), wyznaczałem im zadania, kontrolowałem przebieg ich pracy i płaciłem im pieniądze. Zawsze dbaliśmy o swoich ludzi. Poza tym przeszukiwałem, przesłuchiwałem, prowadziłem rozmowy ostrzagawcze. A jak trzeba było to aresztowałem i wsadzałem do więzienia. Chociaż tego akurat robić nie lubiłem. Wolałem zawerbować. Poczytacie, to zrozumiecie.

Czy byłem dobry?
O tak. Cała szafa medali. Zdarzało się, że byłem najmłodszym albo najmniej doświadczonym oficerem, który dane odznaczenie przyjmował. Ku Chwale Socjalistycznej Ojczyzny!



Jakie były moje losy po 1990 roku?
III RP wyrzuciła mnie ze służby na zbity pysk na pół roku przed emerutyrą. Zabraniając mi się zatrudnić gdziekolwiek, gdzie mógłbym te pół roku dorobić. Trochę się musieli namęczyć, żeby im to wyszło, ale jakoś im się udało. Cieszymy się ich radością.

Pokazałem więc Komisji Weryfikacyjnej palec i założyłem działalność gospodarczą. Na początku było różnie, ale potem już fajnie. Sporo pracy, dużo wyjazdów, pieniędzy dość. Stare "układy" gówno dały, więc starym "układom" też pokazałme palec. Z głową na karku każdy soboie zawsze poradzi. Kapitalizm okazał się dla mnie łaskawy, co nie oznacza, że go polubiłem.


Kim jestem teraz?
Nikim. Rencistą (ale nie resortowym, tylko rodzinnym - po zmarłej żonie). I jak każdy dziadek zaczynam opowiadać dziadkowe historie. A że moi znajomi znają już je na pamięć pomyślałem, że założę bloga. Może komuś się też spodobają.

Czy historie zamieszczone na blogu  są prawdziwe?
Czym jest prawda? Czy wolno jej pozwolić, żeby zrujnowała dobrą historię? Ja  moje opowieści czerpię ze wspomnień. Lecz wiem, że w moim wieku pamięć już nie ta... A historie te wydarzyły się tak dawno temu...
Przypomina mi się kawał:
- Dziadku! Dziadku! opowiedz jak spotkałeś Lenina!
- No więc, drogie wnuki, siedzę sobie w lesie, patrzę, a tu wychodzi taki wielki Lenin z takimi pięknymi rogami na głowie!
- Dziadku! A może to był Jeleń?
- A może jeleń...
No więc powiem tak: ja sądzę, że historie które opowiadam są prawdziwe. Ale jeśli ktoś udowodni mi, że było inaczej, to nie będę się kłócił.




52 komentarze:

  1. Jakby to ująć...Zawsze znajdziesz jakiś mały słoiczek konfitur...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapitalizm ma to do siebie, że wynagradza zdolności, a nie poglądy polityczne. Przynajmniej w założeniu. Czy boli mnie, że ustrój ten mniej zdolnych pozostawia na lodzie? Boli. Ale to już nie moja broszka. Ja zrobiłem wszystko co w mojej mocy, żeby pochód kapitalizmu powstrzymać.

      Usuń
  2. Pana blog znalazłem przypadkiem i widzą że będę tu częściej zaglądał bo wspomnienia Pana są dość ciekawe . Dla mnie to będzie taka odtrutka na tą całą martyrologię którą głoszą solidaruchy i ich kłamstwa też . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zachętę do dalszego pisania. To zawsze motywuje. Proszę zaglądać, staram się zamieszczać kolejne historie co trzy dni. Może Pan również subskrybować, bądź dodać mnie na google+, wtedy będzie Pan miał natychmiastowe informacje o kolejnych postach.

      Co do martyrologii, to co poradzić: tak było, jest i będzie, że kombatanci swoje cierpienia i dokonania wyolbrzymiają. Robili to z resztą cały czas. Na przykład, jak kogoś przesłuchiwaliśmy, to się dziwił, że elegancja taka, bo się nasłuchał od kolegów różnych bzdur. A potem sam opowiadał kolegom takie horrory, że włos się jeżył na głowie od samego podsłuchiwania!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ja jako stały czytelnik tego bloga mam kilka nurtujących pytań i choć kilka chciałbym zadać, jeśli można.
    Pierwsze zasadnicze jest takie: Czy zawsze był pan święcie przekonany, że pana praca jest słuszna i że trzeba bronić tego ustroju wszelkimi siłami i środkami? Czy po stanie wojennym wciąż pan wierzył w ten system? Czy jednak porównując z informacjami o życiu ludzi na zachodzie nie miał pan żadnych wątpliwości, że coś tu nie gra? Czy tylko wystarczało usprawiedliwienie, że to wszystko wina bumelantów, imperialistycznych sabotażystów i różnorakich wypaczeń socjalizmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy zawsze był pan święcie przekonany, że pana praca jest słuszna i że trzeba bronić tego ustroju wszelkimi siłami i środkami?
      Tak. Wierzyłem głęboko, że kapitalizm jest ustrojem wrogim robotnikom, a ludzie są w nim wyzyskiwani. Uważam tak do dnia dzisiejszego. Utwierdza mnie w tym zarówno GUS jak i rozmowy z ludźmi.

      Czy po stanie wojennym wciąż pan wierzył w ten system?
      Tak, choć liczyłem na daleko idące reformy (z rozwiązaniem PZPRu włącznie). Chiny w 1989 pokazały, że takie reformy były możliwe.

      Czy jednak porównując z informacjami o życiu ludzi na zachodzie nie miał pan żadnych wątpliwości, że coś tu nie gra?
      Nie, bo zdawałem sobie sprawę, że to co pokazują zachodnie filmy dotyczy górnych 20-30% społeczeństwa. I że wprowadzenie w Polsce kapitalizmu nie przyniesie ogółowi takiego dobrobytu.

      Czy tylko wystarczało usprawiedliwienie, że to wszystko wina bumelantów, imperialistycznych sabotażystów i różnorakich wypaczeń socjalizmu?
      Sabotażyści imperialistyczni wyrządzili nam dużo zła. (kredyty, ceny węgla, embargo na technologię). Kierownictwo zrobiło dużo złego (bezsensowne branie kredytów, nieumiejętność ich wydawania, wojskowe kierownictwo po stanie wojennym, nepotyzm) i doprowadziło do wypaczeń. Bumelantów natomiast była cała masa, brakoróbstwo potężne. I tak, wkurzałem się na to strasznie.

      Na zakończenie dodam, że w kapitalizmie, własnymi siłami doszedłem do sytuacji materialnej zdecydowanie lepszej niż w socjalizmie. Więc jestem beneficjentem przemian. Ale i tak wciąż uważam, że socjalizm jest ustrojem lepszym niż kapitalizm. Tylko że socjalizmów jest wiele odmian. Podobnie z resztą jak kapitalizmów. Polecam książkę "7 kultur kapitalizmu"
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Dziękuję za obszerną odpowiedź. Czyli jednak ideowiec :) Wg mnie socjalizm jest utopijnym autodestrukcyjnym ustrojem, bo ludzie na ogół wolą kombinować jak tu najmniej się napracować.
      Ja jestem zwolennikiem kapitalizmu - uznaję wyzysk za zaletę tego systemu. Nie jest to ustrój przyjazny robotnikom ale jest przyjazny konsumentom - którymi też są robotnicy. Nie mam tu zamiaru pana nawracać czy coś, zwłaszcza, że słusznie pan zauważył, że każdy ustrój czy system ma wiele odmian i obecnie na świecie jest więcej socjalizmu niż kapitalizmu, co mnie wkurza strasznie :) Pozdrawiam i wyczekuję kolejnych wpisów.

      Usuń
    3. A nic Panu nie mówiły statystyki, że ludzie uciekali ze Wschodu na Zachód? Rodzice mi mówili, że mieli świadomość (lata 70.) różnic między poziomem życia przeciętnego człowieka w RFN czy USA niż w Polsce i ZSRR. Przecież to chyba było jasne jak Słońce, że kapitalistyczny zamordyzm w pracy i wolność po niej były dużo lepsze niż socjalistyczna gospodarka i zamordyzm jeśli chodzi o wolność. Już nie mówiąc o okresie 1944-1956, gdzie dosłownie za krzywe spojrzenie na władzę groziła kara śmierci albo wieloletnie więzienie. Mam pytanie takie osobiste - czy represje za działalność polityczną były wówczas Pana zdaniem słuszne? Do mnie nie dociera jak można było okładać harcerzy za wspominanie o zbrodni katyńskiej czy mordować księży za niewygodne kazania.

      Usuń
    4. Tak, to racja, Polska była krajem biedniejszym niż USA czy RFN. Ale moim zdanie nie wynikało to z socjalizmu, tylko z różnic w poziomach startu i ze zniszczeń wojennych. Mało który kraj w historii ludzkości został tak zniszczony wojną jak Polska. I uważałem, że właśnie socjalizm jest w stanie tą Polskę odbudować. I do teraz uważam, że mam rację. Dowód? Obecny 20 stopień zasilania w Polsce, bo lato było gorące, a za kapitalizmu nie wybudowano chyba żadnej nowej elektrowni.
      Nie dziwiłem się ludziom, że uciekają na Zachód. Ludzie zawsze z krajów biedniejszych starali się wyrwać do bogatszych. Niezależnie od ich ustrojów.
      Co do represji... Oczywiście, że były słuszne. Polska miała wielu wrogów, którzy chcieli rozmontować socjalizm, zrezygnować z jego zdobyczy (darmowa edukacja, służba zdrowia, dostępny transport publiczny, dostępność dóbr kultury i sztuki, szeroka opieka przedszkolna, łatwość wypoczynku - wczasy i sanatorium dla każdego i inne) i ustanowić kapitalizm dla własnego zysku. I wszelkie te próby trzeba było dusić w zarodku.

      Usuń
  4. Jak to sie mowi... kazdy kij ma dwa konce... Duzo tu pisze o za i przeciw. Obiektywnie patrzac, kazdy system dazy do samodestrukcji, gdyz spoleczenstwo jest forma dazaca do ciaglych zmian, a pewne formy odchodza i powracaja falami. Dzis wiekszosc z tych, ktorzy na kapitalizmie nie wyplyneli teskni za minionymi latami "chwaly", a wowczas wiekszosc pragnela "zgnilego dobrobytu z Zachodu" i wlasnie te tesknoty powoduja powstawanie legend, do ktorych daza nieswiadome prawdy masy. I tyle, jezeli chodzi o to co lepsze. A wspomnienie chetnie poczytam. Chociazby z tego powodu, ze nieznajac wszelkich aspektow danej sprawy nie da sie stworzyc sobie obiektywnego pogladu na nia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogólnie to nie chce mi się tego gówna czytać jedynie można to porównać do pedofila który na blogu opisuje swoje dokonania na małych dzieciach , zamiast spowiadać się na blogu ze swych czynów to poszedł by pan do kościoła czy do innego przybytku religijnego i tam to zrobił bo internauci nie wiem czy pana rozgrzeszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć go nie podzielam, to w pewnym sensie rozumiem Pana/Pani pełne złości stanowisko i cieszę się, że miał(a) Pan/Pani odwagę się swoją myślą podzielić z pozostałymi czytelnikami.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Anonimowy (inny) Albowiem gdybym swoimi nieprawomyślnymi myślami podzielił się za PRL, zostałbym przez takich ludzi jak Pan nękany (z pozbawieniem pracy i więzieniem włącznie). Dzięki odejściu w przeszłość PRL-u, PZPR-u, SB możliwa jest wymiana myśli, z której Pan teraz korzysta (i słuszne). Pracując w SB, strzegł Pan "jedynie słusznej linii partii" i kasował innych. Szkoda, że nie miał Pan odwagi zauważyć tego w latach 80-tych. Cóż, lepiej późno niż wcale.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Wczoraj, jednego dnia, przeczytałem wszystkie dotychczasowe 50 wpisów. Naprawdę świetne historie, świetnie napisane! Mam nadzieję, że to nie koniec i ma Pan jeszcze jakieś wspomnienia, na które niecierpliwie czekam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Ostatnio mam trochę innych zajęć i nie przykładam się do bloga. Ale na pewno jeszcze nie został zakończony.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jako młoda teraz osoba zastanawia mnie co innego. Skoro możliwe było funkxjonowanie w aparacie represji ideowców jak Pan obiektywnie stwierdził osób inteligentnych nawet ponad średnią to jak Wy uzasadnialiście w swojej ideologii fakt że Polska była podległa ZSRR -dwowlny Rusek który przjechał do Polski był traktowany jako Pan na włościach zaś większość dóbr i produkcji za bezcen wywożona była na wschód w zamian otrzymując wątpliwej jakości produkty bez możliwości rwklamacji. Mało tego jakiekolwiek próby zronienia czegoś najlepiej na skale światową kończyły się odgórnymi blokadami bo Polacy nie mogli być lepsi od Rusków.Jeśli trzeba dam przykłady ale tak inteligentna osoba na pewno może sama je podać.Zatem jaka to była ideologia - czy nie przypadkiem podobna do kapo w obozie pracy któremo przeprano mózg ze robi dobrze dla siebie i swoich pobratymców a na dodatek ma z tego wymierne korzyści bo jest wsrod znajomych królika?Bardzo proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie wszystko co Pan napisał, to nieprawda. To nie Pana wina, wroga nam propaganda jest wszechobecna. Ja musiałbym zużyć wiele słów, żeby to Panu wytłumaczyć. A nie bardzo mi się chce. Całe szczęście inni już to zrobili, wystarczy poszukać w internecie. Na biblioteki niestety nie ma co liczyć - przyjaznych PRLowi publikacji praktycznie się nie wydaje (cenzura). Na początek dam Panu kilka linków. Niestety, nie umiem robić klikalnych, musi Pan/i skopiować i wkleić.

      https://marucha.wordpress.com/2015/04/25/prl-dorobek-i-osiagniecia/
      https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/07/20/nasze-prl-vs-iii-zydo-rp/

      A co do sprzedawania ZSRR polskiej produkcji za bezcen, to też nieprawda. Rosjanie dla odmiany uważali, że nas sponsorują.
      Zachęcam do samodzielnego poszukiwania prawdy.
      Powodzenia!

      Usuń
    2. Ja bym ci radził porozmawiać z osobami które pamiętają Polskę Ludową i które nie są oszołomione.

      Usuń
    3. Do "jako młoda teraz"
      To jest wręcz żenujące co Ty wypisujesz. Przede wszystkim, W Rosji Polska miała doskonały rynek zbytu. Przypomnę, że o rynki zbytu toczy się obecnie wojny!!! Mój ojciec pracował w fabryce, która na eksport wysyłała do Rosji niemal 80% produktów. Półfabrykaty przychodziły z Rosji. Raz przysłali wadliwie wykonane i cały transport musieli odesłać, oczywiście z "socjalistycznym pozdrowieniem" Reklamacja została od razu uznana również z "pozdrowieniami socjalistycznymi" Mówią że propaganda socjalistyczna była wszechobecna. Ja twierdzę, bo mam osobisty ogląd sytuacji, tamtych i obecnych czasów, że PRL praktycznie nie znał zabójczej propagandy jaką serwuje zachód. Dlatego też gdy tylko otwarto się na zachód ludzie zdurnieli że potrafią tylko powtarzać jakieś "straszne bajki" i popadać natychmiast w niewole zachodnich banków.
      Znajomy rodziny jeszcze za czasów socjalizmu, przyjechał do Polski w sprawach 'państwowych" z USA. W tajemnicy nam opowiedział o swoim szoku, że jednak w Polsce, dobrze mieszkamy, kiełbasy fantastyczne, bo on zabrał konserwy, jako że w USA twierdzono że kiełbasy robione są z dodatkiem trocin i papieru toaletowego. Przyznał że dzieci w USA straszy się komunistą, gdy w Polsce straszono "dziadem" lub "cyganem". He he opili się starsi wtedy z szoku nad odkrytymi manipulacjami. Tamte czasy to piękny okres dla Polaków, jedynie dla pasożytów nieprzychylny. Młody człowieku sam szukaj wiedzy. Ogromne uznanie dla Starego Bezpieka. Byłeś i jesteś obrońcą Dobrych Wartości. zosia.

      Usuń
    4. Do Anonim - zosia
      Niestety, nie miejmy złudzeń, takich jak ta "młoda osoba" będzie coraz więcej. Ja też jestem pełen szacunku dla Starego Bezpieka, choc niekoniecznie dla jego przełożonych. I nie za to, co robili, ale za to czego nie zrobili. Oni byli pierwsi, którzy się dowiedzieli, że Jaruzelski pod koniec lat 80 stał na czele bandy szachrajóww - i co? Odwagi zabrakło? Ukraść farbę ze stoczni to było przestępstwo a knować, aby ukraść stocznię to już nie?

      Usuń
  8. Witam serdecznie.
    Miałem wypaczony obraz polskiej bezpieki. Pasikowski, legendy styropianowe itp. A jednocześnie jestem zbyt młody na konfrontację ze służbą bezpieczeństwa.
    Pamiętam tylko jedną "akcję". Chyba...
    Pod koniec lat 80-tych przez przypadek trafiłem na festiwal rockowy organizowany na terenie wojskowego ośrodka wypoczynkowego, w otulinie poligonu drawskiego.
    Już to wydawało nam się dziwne, bo wywrotowe teksty, zbuntowana młodzież i LWP? Ale co tam.
    Jakiś kilometr przed wejściem na pole namiotowe przy drodze siedziała sympatyczna parka, która poinformowała nas, że w imieniu organizatorów spisuje personalia uczestników, bo wiadomo impreza praktycznie na poligonie. :-) No to bez oporów daliśmy legitki. Organizatorzy byli bardzo zdziwieni jak się dowiedzieli, ale parki już tam nie było. Oczywiście padło podejrzenie na SB :-) Mało istotne w sumie.
    W roku 2000 trafiłem do pierwszej pracy i mój szef bez skrępowania opowiadał o tym, że pracował w SB. Zdziwiłem się, bo jego wizerunek zupełnie nie pasował do tępego fanatyka, mordercy księży itp. Był osobą o dużej kulturze osobistej, inteligentną i zapobiegliwą. Potrafił zmotywować do pracy w taki sposób, że zapłata za nią stawała się czymś drugorzędnym. :-) W raczkującym kapitalizmie dostałem lekcję pracy w imię rzetelnego wykonywania pracy, a nie gonienia za jej owocami. Żaden z późniejszych przełożonych-japiszonów nie potrafił tego osiągnąć. Podejrzewam, że padłem ofiarą bardzo sprytnej techniki psychologicznej, ale wspominam to z przyjemnością.
    Bloga przeczytałem z dużym zainteresowaniem. Zawsze imponowała mi perfekcja. Perfekcja w wykonaniu zespołu ludzi to szczyt doskonałości.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam!
      Dziękuję za fajny wpis i przepraszam, że musiał Pan tak długo czekać na odpowiedź. No i fajnie, że się Panu dobrze z "kolegą po fachu" współpracowało. Sprytna technika psychologiczna? Nie, zwykły zdrowy rozsądek, choć amerykańskie poradniki zarządzania starają się nas przekonać, że szacunek do pracownika czy umiejętność słuchania jego opinii i wyciągania wniosków, to tajemna wiedza, którą można poznać jedynie na dwudniowym kursie za 2599 + VAT (materiały szkoleniowe i próbna sesja coachingu w cenie)

      A co do przygody na koncercie rockowym, to widzę tu bardziej ręce kolegów z WSW. Wskazują na to ulubione przez każde wojsko "prostota i skuteczność operacji". A może jednak nasi? Trudno powiedzieć...

      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Witam
    Musisz się nieźle bawić stary naiwnością większości, pozbawionej samodzielnego krytycznego myślenia i doświadczenia życiowego, którzy uważają ciebie za miłego kulturalnego i inteligentnego, ciekawie piszącego gościa.
    Nie obraź się, nie jesteś z mojej bajki.
    Piszesz że broniłeś socjalistycznych "zdobyczy" służących społeczeństwu, Wierzysz w to, czy tylko bronisz swego pozbawionego samokrytycyzmu postępowania?
    Otóż, rzeczywiste "zdobycze" socjalistyczne/socjalne nie wymagały obrony, większość je akceptowała, ty zaś broniłeś bolszewicką władzę i ideologię, narzucaną społeczeństwu stając się dobrze wytresowanym inteligentnym psem węszącym wroga w każdy inaczej myślącym.
    ps.
    czy Błochinowi można było zarzucić że nie był inteligentnym kulturalnym i uczciwym obywatelem, kochającym ojcem i mężem?
    Spotkasz i dziś podobnych, GROMowcy to bardzo inteligentni, wykształceni i kulturalni ludzie, kochający tatusie i mężowie ale nie mający żadnych skrupułów i wątpliwości aby zabijać na rozkaz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam!
      Nie obrażam się, że nie jestem z Pana/Pani bajki. Odniosę się natomiast do Pana/Pani zdania, że "rzeczywiste "zdobycze" socjalistyczne/socjalne nie wymagały obrony". Moim zdaniem to błędny pogląd. A skąd wiem? Ano stąd, że odkąd na prośbę elit stojących na czele społeczeństwa musieliśmy z kolegami przestać owych zdobyczy bronić, to je wszystkie stopniowo zlikwidowano.
      A więc jednak chyba obrony wymagały.
      Ale może było też tak, że to samo społeczeństwo ich nie chciało?
      Mogło być i tak, choć lubię wierzyć, że nie.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Kochanieńki
    To nie kto inny tylko wy ponosicie za to odpowiedzialność, oddając w arendę i sprzedając Polskę za zachowanie bezkarności, uprzywilejowanej pozycji i udziału w grabieży, tym podstawionym Bolkom i "starszym braciom" robiącym za opozycję dogadując się z nimi, dając im klakę, zatajając prawdę i usuwając "radykałów".
    ps.
    według waszych obserwacji widać to jak na dłoni, tylko ciemnota tego nie kojarzy,
    przecie .cała ta "opozycja" spotykała się u Edelmana, a on miał kontakty z władzuchną,
    Podstawienie Bolka to był sprytny majstersztyk,
    Strajkujący, zastraszeni nie znający przyszłości trzęsą portkami, daje się więc im "bohatera" który wie że nic mu nie grozi i przejmuje przywództwo, reszta jest już pestką a dalsza historia to potwierdza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szanowny Panie StaryBezpieku,
    Proszę serdecznie o informację. Co Pan sądzi o kolegach z WSW zwłaszcza z II wydziału. Czy często wchodziliście sobie w drogę. Co Pan sądzi o książce Długie Ramię Moskwy P. Sławomira Cenckiewicza ?
    Z góry dziękuję za informację
    Paweł 

    OdpowiedzUsuń
  12. Szanowny Panie Bezpieku,

    kiedy następne wpisy?

    OdpowiedzUsuń
  13. Już dawno nie napisał Pan nic nowego. A są tacy, których Pana wspomnienia interesują i dla których jest Pan wzorem. Ja na przykład. Pan był tym, kim i ja, i miliony innych obywateli powinny były być.

    OdpowiedzUsuń
  14. dobre

    A są tacy, których Pana wspomnienia interesują i dla których jest Pan wzorem. Ja na przykład. Pan był tym, kim i ja, i miliony innych obywateli powinny były być.

    każdy cynik bez samokrytycyzmu jak bezpiek, może tylko rechotać że jeszcze tacy idioci istnieją

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego najlepszego Szlachetny Człowieku. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzień dobry Panu.

    Czytam i nie mogę wyjść z podziwu nad sprawnością pióra. Jestem co prawda z pokolenia, które PRL znało z czasów najwyżej nastoletnich, jednak z opowieści Rodziny (która po różnych stronach "barykady" stawała) wynika coś co znajduje potwierdzenie w tym co Pan pisze. Że odpowiednio kulturalny przekaz ze strony Obywatela często spotykał się z równie kulturalnym odbiorem ze strony urzędników lub funkcjonariuszy PRL (czym wyżej postawiony lub wyższy stopnie tym większą miał kulturę). Oczywiście były skandaliczne wyjątki, ale jakoś ich znacznie mniej niż teraz chyba było.

    Nie znaczy że tęsknię za tymi czasami. To były czasy w których jednak nie udałoby się nam nic więcej zdziałać a jedynie staczać się. Tacy jesteśmy już chyba że nie lubimy za dużo równości i zazdrościmy ;-).

    Dziękuję Panu za tą lekturę. Zachęcam do wydania książkowego. Mam nadzieję, że uda się Panu coś więcej jeszcze napisać.

    PS.

    I jeszcze coś na obronę wojska. Choć pewnie to był przypadek, bo to szeregowcy z poboru byli pewnie, więc może trafiło na inteligentnych. Na początku stanu wojennego, patrol wojskowy zatrzymał moją Mamę do kontroli. Żołnierze zauważyli że ma od dawna nieważny dowód. Więc co zrobili? Wsadzili ją do samochodu i zawieźli do domu żeby przez przypadek ktoś głupszy jej nie zwinął po drodze i żeby nie miała problemów.

    OdpowiedzUsuń
  17. synuś ale ty naiwny jesteś.
    największym psychopatom też nie można było odmówić inteligencji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. > synuś ale ty naiwny jesteś.
      > największym psychopatom też nie można
      > było odmówić inteligencji

      Hmm :-). Synusiem byłem może ze 30-40 lat temu. Na tyle rozumiem świat że nie muszę się przejmować wieloma rzeczami. I wiem, że jak spotkają się dwie otwarte i inteligentne osoby to zawsze dojdą do porozumienia. Tragedia jest wtedy gdy jedna ze stron jest durniem. Dlatego preferuję ustroje gdzie władza jest inteligentna. A że psychopatyczna? A kto wybitnie inteligentny nie ma czegoś z psychopaty? Otwartość umysłu wiąże się przełamywaniem barier. Niestety, niektórym to zawsze będzie obce. To przełamywanie. Ale tak jest już świat skonstruowany. Dlatego nie czuję się urażony. Wybaczam... Tamten ustrój miał jedną zaletę. Dla tych słabszych zawsze miał miejsce. Gdzieś w fabryce, gdzieś w jakiejś piwnicy spółdzielni. I czasami nawet mogli się wybić skacząc przez płot czy inne miejsce. Obecny ustrój już braku wiedzy i inteligencji nie wybacza (choć nadmiernie toleruje wg mnie, jednakże PiS pewnie to zmieni, o zgrozo!). Miłego dnia więc "tatuśku"! Ciesz się życiem, nie szukaj psychopatów :-)

      Usuń
  18. ""I wiem, że jak spotkają się dwie otwarte i inteligentne osoby to zawsze dojdą do porozumienia.""

    zapominasz tylko że tak myślących naiwniaków wykorzystali
    działający na wzorach bolszewickich ubecy, a ich następcą była bezpieka.
    Każde porozumienie z nimi kończyło się strzałem w potylicę.

    'Tragedia jest wtedy gdy jedna ze stron jest durniem."

    i zapomina z kim ma do czynienia

    OdpowiedzUsuń
  19. Taka jazda na świecie a starybezpiek milczy - dlaczego ?

    OdpowiedzUsuń
  20. CO JEST?
    ZDROWIA ZYCZE

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawdopodobnie dowiem sie po 11.10.2016 co jest. Przeczuwam najgorsze. Jako rownie stary bezpiek, niemal napewno ustalilem, kto kryje sie za tym blogiem. Kiedys mialem bezposredni telefon, ktory mi prawdopodobny autor tego bloga dal, ale w przypadku najgorszego - nic z niego. Od wspolnych znajomych, wrecz sasiadki dowiem sie jak i co... i poinformuje.

    OdpowiedzUsuń
  22. ... Od kilku miesięcy ... nie był widziany w miejscu zamieszkania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę się nie obawiać :) Nowa żona, nowa praca i nowe wyzwania sprawiły, że musiałem zawiesić na dłuższy czas działalność literacką. Niemniej dziękuję za troskę i pamięć!

      Pozdrawiam!!!

      Usuń
  23. Dodaj, że "nowa żona", bo pierwsza - lekarz - zmarła.
    Pozdrawiam
    Bogdan
    Kolega z tego samego piętra, tuż obok "akwarium".

    OdpowiedzUsuń
  24. he he
    ubawiłem się bajeczką dla naiwniaków o "dobrym milicjancie"
    no ale głupota ludzka nie ma granic

    OdpowiedzUsuń
  25. POMOC DLA BYŁYCH BEZPIEKOW
    Obniżka emerytur to prawo zwycięzcy. Nasi ojcowie też się w 1945 z sanacyjną policją nie pieścili. Takie są reguły walki klas.

    Obninżka nie wszystkich dotknie jednakowo. Jedni się przez te 25 jakoś urządzili, inni nie. Mnie chodzi o tych drugich.

    Szukam inicjatywy, portalu, facebooka etc., zajmującej się pomocą dla byłych milicjantów i ubeków którym jest dziś niewesoło. Jak odnaleść tych potrzebujących, chorych, biednych? Czy ktoś mogłby podać linki? A może są chętni do powołania stowarzyszenia "ZAADOPTUJ BEZPIEKA"?

    Ja jestem dłużnikiem Polski Ludowej, kraju gdzie zaczynałem jako robotnik, a potem zdobyłem wykształcenie, z którego żyję do dziś. Oni tego kraju bronili i to jest motywem mojego zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.tekst ponizej
      Dzieki za czlowieczenstwo. Tak niepopularne obecnie.

      Usuń
  26. Inicjatywa godna CZŁOWIEKA.
    Znalem takiego SBka, ktory 42 lata szczerze przepracowal w wydziale pomocniczym, nawet jak zona do niego raz zadzwonila, to zapytal: - zle sie czujesz?
    - nie, Umarl ktos? - nie .... i tu padly malo cenzuralne slowa - aby wiecej nie dzownila... i byl to raz, jedyny raz ... na 42 lata sluby. W nagrode, za uczciwa sluzbe,zmniejszyli mu emeryture z 2 tys. zl na 582.... nastepnej Golgoty nie doczekal. Nie zyje juz od 3 lat.... Odpowiedzialnosc zbiorowa wcielal w zycie jedynie Hitler i Stalin, oj chyba nie jedynie, bo jeszcze jest takie cos jak instytucja Polakom niepotrzebna, uzurpujaca sobie prawo do bycia wszystkim.... prawodawca wg wlasnego widzimisie, kapturowa inkwizycja i katem. Tej instytucji, jak i NFZ - NIE POWINNO NIGDY BYC W POLSCE. U nich jest 30 razy tylu ochroniarzy, niz bylo funkcjonariuszy merytorycznych do obslugi calego tego zasobu archiwalnego i biezacych zainteresowan operacyjnych. Wiem i mowie to odpowiedzialnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. och jacy biedni ci esbecy,
    a co mają powiedzieć ci bici w pięty i którym nerki odbito mokrym ręcznikiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bicie w pięty to ta sama science-fiction co o rozpylaczach mgły w Smoleńsku. Ale pisz dalej, tłumek wam uwierzy.

      Usuń
  28. Z pampersami, gimbusami i idiotami - nie dyskutuje sie

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystkim Bezpiekom serdeczne podziękowania za ich służbę Polsce Ludowej i najlepsze życzenia na rok 2017 składa
    ROZCZAROWANY OPOZYCJONISTA Z SOLIDARNOSCI

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziekujemy Kolego
    Bardzo, ale to bardzo, ...a moze nawet i nie - ale mozna zdziwic sie - ILU BYLO SYMPATYKOW PRZEMIAN - prawdziwych, a nie sterowanych, znam, 30 lat sluzby - od szeregowca do oficera wyzszego, 5 fakultetow, 2 doktoraty, w tym i z nauk politycznych, od SB, policje, UOP, ABW, IQ174 ... i 1000 zlotych emerytury nie bedzie... oczywiscie - pozytywnie zweryfikowany.... na jedna dawke podstawowego skladnika chemii nie wystarczy, gdybym zbieral cala emeryture przez ponad 3 lata. Taa, zakladalem niezalezne zwiazki w policji, dostalem wilczy bilet - ale plaszczak, legionowski pampers i chuligan, z zielonomu z ogromnej aglomeracji spod suwaliszek nijakiej szwajcarii, ps. Nekrofil - wykonczyl. A juz zabrali raz emerytury w 2009 roku. Nie miejcie zludzen - to zadna dezubekizacja - UB zakonczylo dzialalnosc w 1953 - to pokazcie mi zyjacego UBeka... - TO JEST EUTANAZJA WSZYSTKICH MUNDUROWYCH: STRAZAKOW ZE STRAZY POZARNEJ, POLICJANTOW, STRAZY GRANICZNEJ, ZOLNIERZY - ZA PESEL !!!. Rozmyslania pozostawiam innym. Na koniec prosze tylko Pana Premiera o zaopiekowanie sie moim ryzym kotem, wabi sie Tusk, kiedy juz eutanazja sie dokona. Pozdrawiam zdroworozsadkowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. motasz i się zamotałeś.
      historii się doucz nieuku.
      w 53 to baciuszka wasz pagib, w 56 Wiesiu tylko nadgorliwe żydostwo z UB popędził, a w 68 dał wolność nomenklaturze z narodu wybranego, pozatem nic się nie zmieniło poza szyldem.

      Prawdziwym zwolennikom przemian to wyście ścieżki zdrowia zafundowali a ze sterowanymi przez Sorosa dogadaliście się pod stołem.
      nie płacz tracisz tylko przywileje,
      ja za 45 lat pracy w znacznie trudniejszych warunkach mam zaledwie 2000 zł

      Usuń
  31. Uprasza sie gimbusow i idiotow /co na jedno wychodzi/ o nie zasmiecanie tu forum.

    OdpowiedzUsuń